10,604,396
Tyle obcokrajowców odwiedziło Bułgarię w 2016 roku, według danych Narodowego Instytutu Statystycznego. To wzrost o 131 TP3T w porównaniu z 2015 rokiem, ale ten rekord się nie utrzyma, a winowajcą jest tania linia lotnicza Ryanair.
W październiku 2016 roku linie lotnicze uruchomiły 21 nowych połączeń do Bułgarii z całej Europy w promocyjnych cenach. Okazuje się, że francuska rodzina mogła kupić bilety w obie strony do Sofii w cenie lunchu w lokalnej brasserie. To był początek efektu Ryanaira.
Spotkaliśmy się z naszymi przyjaciółmi ze Stowarzyszenia 365 (Sofia Free Tour), którzy opowiedzieli nam, że tradycyjnie sierpień jest miesiącem o największej liczbie turystów, ale w 2016 roku, październiku, listopadzie i grudniu, przewodnicy tej wspaniałej organizacji pozarządowej mieli więcej pracy niż w sierpniu. Zapytani o to, jak spodziewają się rozwoju roku 2017, odpowiedzieli jednoznacznie – rekordowego.
Dane potwierdzają oczekiwania Stowarzyszenia 365 i efekt Ryanaira. W styczniu 2017 roku Bułgarię odwiedziło 454 634 obcokrajowców, podczas gdy w tym samym okresie 2016 roku liczba ta wyniosła 410 085. Wzrost w lutym jest dwukrotnie wyższy: +20.5%. Wszyscy gorączkowo przygotowują się do sezonu letniego, który ma pobić wszelkie rekordy frekwencji zarówno na wybrzeżu Morza Czarnego, jak i w Sofii i Płowdiwie.
Gdzie mieszkają wszyscy ci ludzie?
Liczba łóżek w szpitalach w Bułgarii jest ograniczona i latem będzie tam tłoczno.
To stwierdzenie może wydawać się fałszywe, ale spójrzmy na dane dla Sofii i Płowdiwu. Według NSI, liczba łóżek w obiektach noclegowych w stolicy w październiku 2016 r. wynosiła 11,763, a w Płowdiwie – 8,972. W tym miesiącu nasz kraj odwiedziło 678,576 Obcokrajowcy, którzy nie przyjechali na narty ani na plażę. Czy potrafisz zgadnąć, gdzie zatrzymało się wielu z tych ludzi?
Airbnb.

